Stropodach z czasem traci szczelność, a wełna osiada i zawilgaca się. Pianka PUR łączy termoizolację z ochroną przed wilgocią — sprawdź, jak działa natrysk i czy warto.

Stropodach to płaski dach, w którym na żelbetowym stropie układa się warstwę izolacji, a nad nią zostawia pustą, wentylowaną przestrzeń i dopiero pokrycie. Taka konstrukcja przez lata królowała w blokach, szkołach i halach, bo jest tania i prosta w budowie. Ma jednak poważną słabość: izolacja najczęściej leży tam luzem i z czasem przestaje działać tak, jak powinna. Rezwiązaniem, które załatwia sprawę raz na długie lata, jest izolacja stropodachu pianką PUR — o tym, jak działa i kiedy warto ją wykonać, przeczytasz poniżej.
W stropodachu wentylowanym pod pokryciem krąży powietrze. Z jednej strony ma to osuszać konstrukcję, z drugiej jednak wywiewa ciepło z warstwy izolacyjnej. Kiedy w dodatku wełna mineralna z biegiem lat osiada, zawilgaca się i zostawia puste kieszenie, stropodach przestaje chronić przed zimnem. Efekt jest zawsze podobny: zimny sufit, wyczuwalne przeciągi i coraz wyższe rachunki za ogrzewanie.
Pianka poliuretanowa nakładana jest natryskowo, więc wypełnia każdą szczelinę i nierówność. Rozpręża się bezpośrednio na stropie, idealnie do niego przylega i tworzy jednolitą, bezspoinową warstwę. Nie osiada, nie zsuwa się i nie zostawia mostków termicznych, przez które uciekałoby ciepło.
W wełnie ciepło ucieka przede wszystkim na stykach między matami. Pianka takich styków po prostu nie ma, dlatego stropodach zyskuje ciągłą barierę termiczną — bez przerw, spoin i dziur.
Pianka zamkniętokomórkowa praktycznie nie chłonie wody i sama stanowi barierę dla pary wodnej. Dzięki temu warstwa izolacji pozostaje sucha nawet przy zmiennej pogodzie, a to kluczowe w stropodachach, gdzie wilgoć potrafi się gromadzić latami.
Wybór zależy od konkretnej konstrukcji. Pianka zamkniętokomórkowa jest twardsza, odporna na wilgoć i sama uszczelnia strop, dlatego często wybierana jest właśnie do stropodachów. Pianka otwartokomórkowa jest lżejsza i przepuszcza parę wodną — sprawdza się tam, gdzie ważne jest odciążenie konstrukcji. Ostateczny wybór najlepiej skonsultować z wykonawcą po oględzinach dachu.
Zaizolowany stropodach to przede wszystkim cieplejszy sufit i mniejsze rachunki za ogrzewanie. Pianka nie osiada, nie odkształca się i zachowuje właściwości przez dziesięciolecia, więc to inwestycja, która zwraca się latami. Dokładna cena zależy od metrażu i grubości warstwy, dlatego najlepiej zacząć od bezpłatnej wyceny.
Jeśli chcesz wiedzieć więcej o samym materiale, zajrzyj do naszej oferty ocieplania pianką PUR. A jeżeli zastanawiasz się nad płaskim dachem, przeczytaj też artykuł o ocieplaniu dachu płaskiego pianką PUR lub sprawdź hydroizolacje natryskowe.
Zadzwoń — oddzwonimy z bezpłatną konsultacją i szczegółową ofertą w ciągu 24 godzin.